niedziela, 6 września 2015

WSZYSCY MAJĄ BRUSHEGG - MAM I JA


Czy już widziałyście jak wygląda słynne jajeczko o mycia pędzli? Jeśli nie to zapraszam na posta :)

Jakiś czas temu był szał na rękawice do mycia pędzli. Zapoczątkowała to Sigma, a następnie Hania wprowadziła je do swojego sklepu glamshop. Ale oczywiście nie są one najtańsze.
Dlatego później pojawiło się małe jajeczko, które ma również spełniać funckcję pomocnicze podczas mycia pędzli.
Na allegro oraz innych stronach pojawiły się w cenie około 20zł. Ja jednak uwielbiam buszowanie po ebay.com i tam znalazłam moje jajeczko za 1,5 $, czyli w przeliczenie za 5 zł. Opłaca się? PEWNIE. Jedyny minus tego - czekanie na przesyłkę, która idzie z nie wiadomo skąd :)
A więc do sedna. Ja wybrałam jajeczko w kolorze różowym. O dziwo nie czuć plastiku, ani takiego brzydkiego zapachu chińskich rzeczy.
Poniżej wstawiam zdjęcie, jak wygląda w porównaniu do dłoni oraz pędzli.

Jaka jest moja ocena :
jeśli chodzi o trzymanie to jedynie na dwóch palcach - co niekoniecznie jest wygodne, ale może być. Natomiast jeśli chodzi o mycie pędzli - małe pędzle myje się fajnie, ponieważ wypustki pomagają dotrzeć w głąb włosia. Większe pędzle np. do podkładu również udało mi się umyć dokładnie.
Jedyny minus podczas mycia dużych pędzli np. do pudru, ponieważ włosie wychodzi poza jejeczko, co uniemożliwia umycie.
Ogólna moja ocena - bardzo dobra. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, to polecam Wam serdecznie.
Do zobaczenia w następnym poście z makijażem kosmetykami MAC :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz